Dzień ojca.

czerwiec 23, 2007

Ona: Wiesz, dzwonię, bo dzisiaj jest dzień ojca, no i w związku z tym że masz taką do kitu córkę, to ona chciałaby życzyć tobie zdrowia dużo.
On: Taką tak bardzo do kitu to chyba nie…
Ona: Szczerze mówiąc, też tak myślę, ale to było na wszelki wypadek.

Bez cenzury.

czerwiec 7, 2007

Michał: Kurwa. Kurwa jego mać, no żesz…
Indeo: Teraz już nie mówimy kurwa. Jest kultura w narodzie czy nie?
Michał: Szczerze mówiąc, to nie mam zielonego pojęcia.

Niepokalane poczęcie.

czerwiec 7, 2007

Indeo: Nie będzie mnie dzisiaj na zajęciach, nie mogę przyjść.
Kuba: Źle się czujesz?
Indeo: Nie.
Kuba: Więc dlaczego?
Indeo: Nie mogę ci powiedzieć.
Kuba: Może te twoje badania to tylko wykręt…
Indeo: Niby dlaczego?
Kuba: Może po prostu chcesz sprawdzić, czy jesteś w ciąży…
Indeo: Niby z kim?!
Kuba: No, nie wiem…
Indeo: Chyba przez niepokalane poczęcie!!
Kuba: Wiesz, w sumie już raz się zdarzyło, więc czemu nie…

Kuba: Nie masz co się martwić tym, że masz zimne ręce, osobiście uważam, że to bardzo dobrze, ponieważ dziewczyny, które mają zimne ręce, są bardzo dobre w łóżku. Ja też mam zimne ręce, więc byśmy do siebie bardzo dobrze pasowali.
Indeo: Nie przesadzasz trochę?
Kuba: Nie.

Brat: Wiesz co, przypominasz mi leniwca, niby wszystko robisz, cały czas pracujesz, ale już trzy razy dziś powtórzyłaś, że nic ci się nie chce.
Indeo: Ale takiego leniwca z gatunku dwupalczastych?
Brat: Dokładnie, takich, co to śpią cały czas, non stop kolor.
Indeo: Nie żartuj, przecież muszą coś robić…
Brat: Daj spokój, jak myślisz, na czym konkretnie one spędzają cały ten swój czas?
Indeo: No jak to na czym… na drzewie.