Chwila oddechu.
czerwiec 6, 2007
Szum wody naookoło, spływała po zabliźnionej, brzydkiej skórze, krótkich włosach, i oczach, które dobrze już nie widzą. Drżący wdech i wydech. To bieg wydarzeń. Można iść z nim albo pod prąd, jakby przeciwko niemu, ale stawać nie wolno, zadepcze cię tłum ambiwalentnych wzruszeń ramionami.