Niepokalane poczęcie.

czerwiec 7, 2007

Indeo: Nie będzie mnie dzisiaj na zajęciach, nie mogę przyjść.
Kuba: Źle się czujesz?
Indeo: Nie.
Kuba: Więc dlaczego?
Indeo: Nie mogę ci powiedzieć.
Kuba: Może te twoje badania to tylko wykręt…
Indeo: Niby dlaczego?
Kuba: Może po prostu chcesz sprawdzić, czy jesteś w ciąży…
Indeo: Niby z kim?!
Kuba: No, nie wiem…
Indeo: Chyba przez niepokalane poczęcie!!
Kuba: Wiesz, w sumie już raz się zdarzyło, więc czemu nie…

O tym, co wypada.

czerwiec 7, 2007

Asystent (patrząc w moją stronę): Więc teraz czerwone korale są w modzie?
Ja(z pośpiechem): Panie profesorze, jeśli pan profesor uważa, że są nieodpowiednie na te zajęcia, to proszę mi powiedzieć, ja je zdejmę.
Asystent: Ależ skąd, co też pani mówi, proszę ich absolutnie nie zdejmować, ślicznie pani w nich wygląda.

Godzina wychowawcza.

czerwiec 7, 2007

Pada śnieg. Zimno. Brak słońca jest niestety aż nadto odczuwalny. Dobrze, że istnieją pewne formy rekompensaty. Jak, na ten przykład, konsultacje z biofizyki.
Cierń: Polska pomaga Stanom Zjednoczonym w tym cholernym Iraku. No i co z tego? Czego wy się boicie? Że nam gdzieś podłożą bombę? No co wy, padło wam na mózgi? Jak nam zrzucą bombę na Pałac Kultury w Warszawie, to wszyscy się ucieszą, bo to pozostałość po stalinizmie. A jak zrzucą na Parlament, to ucieszymy się jeszcze bardziej, i wiecie, co powiemy? Że już dawno trzeba było to zrobić!

Prześladowania.

czerwiec 6, 2007

Człowieka zatrzymali oni, kiedy biegła przed siebie, coraz szybciej,  nie czując zmęczenia, tylko obrzydzenie i wstręt. On krzyczał i wyrzucał z siebie inwektywy. Ty dziwko, ty pierdolona dziwko. Zostawcie mnie, kurwa. Dobrze, że jest ubrana w czerń, suka. Nigdy nie była biała.